poniedziałek, 28 listopada 2016

28 listopada: William Blake - geniusz Ciemnej Strony Mocy i boga Urizena



Wielka, mroczna osobowość, która do dziś wpływa na wielu twórców światowej sztuki. William Blake był XVIII-wiecznym angielskim poetą, pisarzem, rytownikiem, malarzem, drukarzem i
mistykiem. Nieźle się zaczyna. Uważa się go za prekursora romantyzmu.

I teraz uwaga - był inspiracją dla teorii Nietschego i Freuda. Inspirował artystów. On i jego sztuka pojawiają się w filmach: "Truposzu" Jima Jarmusha, "Czerwonym smoku" Thomasa Harrisa, oskarowych "Rydwanach ognia" Hugha Hudsona, "Samotności długodystansowca". Nazwa grupy The Doors została wzięta z jego aforyzmu, wokalista Iron Maiden, Bruce Dickinson, nagrał solowy album "The Chemical Wedding", inspirowany twórczością Blake’a. Jest też polski wątek - cytatem z Blake’a jest tytuł książki Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych".

Aż dziw w tym kontekście, że dopiero w II połowie XX wieku jego bezimienny grób opatrzono nagrobkiem. Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju...

Urodził się w Londynie w niezbyt zamożnej rodzinie pończosznika. Mając siedem lat, jak mówił, zobaczył Boga i anioły, stukających w jego okno. To było pierwsze z dziesiątków jego objawień religijnych, które potrwają do śmierci. Gdy miał 10 lat rodzice zauważyli, że ładnie rysuje i posłali go do szkoły rysunku. Szybko trafił też do akademii królewskiej i szybko zbuntował się przeciwko klasycznym formom nauczania rektora sir Joshuy Reynoldsa. Od początku fascynował go Dürer, Michelangelo i Rafael. Od początku był też był ekstremalnym ekscentrykiem.

Wbrew konwenansom ożenił się z ubogą analfabetką, Catherine Boucher. Uczył ją pisać i czytać, a nawet tworzyć ryciny. Ona odpłaciła mu prawdziwą miłością i pomocą w tworzeniu jego dzieł. Choć bezdzietni, pozostali kochającą się parą do śmierci.

Jego sztuka pełna jest szalonych wizji religijnych. Dobro i Zło uznawał za dwa przeciwieństwa, niezbędne dla ludzkiej egzystencji. Stworzył własnych bogów Urizena, Tharmasa, Luvaha i Urthona, choć czerpał też z Biblii. Fascynował się szwedzkim mistykiem Emanuelem Swedenborgiem i mistykiem z niemieckiego Görlitz (dziś jego dom znajduje się po polskiej stronie w Zgorzelcu) Jakubem Böhme.

Sławę przyniosły mu grafiki do Księgi Hioba. Ilustracje te wzbudziły podziw i bywają do dziś porównywane do malowideł Rembrandta. Nigdy nie dbał o to by sprzedać swoje dzieła z porządnym zyskiem, zapewne dlatego umarł jako człowiek ubogi, a pochowano go w nieoznakowanym grobie...

28 listopada obchodzimy rocznicę urodzin (1757) Williama Blake'a (zm. 12 sierpnia 1827)

Art-Kalendarz Mocnej Kultury to codzienna dawka sztuki dla każdego. Nie piszemy rozbudowanych biogramów, bo takie znajdziecie na dziesiątkach stron. Dajemy Wam tylko esencję osobowości twórcy. Jeżeli Was zaciekawimy, pewnie poszukacie więcej  :)

William Blake by Thomas Phillips

William Blake - The number of the beast is 666

William Blake - Urizen stwarzający świat 1794


William_Blake_Le grand Dragon Rouge et la Femme vêtue de soleil

William_Blake_The Night of Enitharmon's Joy, 1795

Willliam Blake The Great Red Dragon and the Woman Clothed in Sun



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz