niedziela, 12 lutego 2017

Teatr Wiczy i nowy film o Beksińskich potrzebują pomocy

Teatr Wiczy "Dobroć, nasza dobroć"
W tym wpisie napisałem o dwóch projektach, które skruszyły moje - Jarosława Mocnokulturskiego - kamienne serce. "Dobroć nasza dobroć" Teatru Wiczy i film o Beksińskich "Z wnętrza". Na razie ich nie ma, ale mogą być, jeżeli....

Teatr: "Dobroć nasza dobroć" Teatr Wiczy

Ten Teatr ma 25 lat. Od 5 lat milczał, aż mu się wściekłość "wygotowała" i uderzył. W grudniu pokazał „Dobroć nasza dobroć” w reż. Romualda Wiczy-Pokojskiego. To sztuka bolesna, bo prawdziwa.

Pokazuje nas w bardzo trudnym momencie dla Polski. W chwili gdy się wzajemnie nienawidzimy. "Dobroć nasza dobroć jest naszym sprzeciwem wobec nienawiści, która dewastuje zasady życia społecznego" - napisali "wiczowcy" w opisie spektaklu na polakpotrafi.pl .

Jestem emocjonalnie związany z Teatrem Wiczy od lat. Na moich oczach rośli, z małej trupy offowej z podtoruńskiej Brodnicy, w mocny głos sceny niezależnej. A gdy już byli blisko wielkiego buuum!... zamilkli. Niezrozumieni, niedocenieni rozpierzchli się po świecie.

Teraz są znowu razem. Od nas zależy na jak długo. Chcecie, to wesprzyjcie. Fajni są.


 ***
Beksińscy
Film: "Z wnętrza"

Ludzie, którym rodzina Beksińskich była bliska bliska postanowili nakręcić swój film, który poszerza i uzupełnia obraz znany z fabularnego "Ostatnia rodzina" Jana P. Matuszyńskiego.

„Z wnętrza” ma być pełnometrażowym filmem dokumentalnym, który chce opowiedzieć o rodzinie Beksińskich dzięki zmontowaniu taśm VHS należących do Zdzisława i rodziny.
Piotr Dmochowski: Ile tysięcy metrów tych nagrań masz? Zdzisław Beksiński: Już od diabła i trochę. Ja to sam sobie często oglądam. Wolę to oglądać niż filmy.
To tylko fragment jednej z dziesiątek rozmów z nagrań Zdzisława Beksińskiego, wyjątkowo wymowny w kontekście tego projektu. Artysta pozostawił po sobie ogromne ilości materiałów audio i wideo, które są intrygującą ciekawostką nie tylko dla fanów jego twórczości.

Pomysłodawcą wykorzystania ich do stworzenia pełnometrażowego filmu dokumentalnego jest Tomasz Szwan z Fundacji Beksińskiego. Montażem materiałów udostępnionych przez Muzeum Historyczne w Sanoku (jedynego spadkobiercę malarza) zajął się doświadczony i ceniony montażysta Cezary Grzesiuk, a koordynacją projektu zbiórki oraz promocją filmu Kamil Śliwiński prowadzący popularne profile społecznościowe poświęcone artyście z Sanoka. Film odkryje przed miłośnikami Beksińskiego wiele nieznanych i bardzo ciekawych faktów z życia jego rodziny.

Twórcy nie wychodzą do nas z pustymi kieszeniami i "miską proszalną". Mają już 100 tys. złotych przyznanych przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Jeżeli podoba Wam się idea tego filmu, czemu by nie wesprzeć?

Więcej informacji o przebiegu projektu: http://www.facebook.com/zdzislawbeksinski



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz