Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mocna Kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mocna Kultura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 lutego 2020

Rafael Chwoles: Małe portrety, ogromne duchem. Mocna Kultura była na wystawie w Muzeum UMK w Toruniu

Rafael Chwoles "Portret Hirscha Oszerowicza", Muzeum UMK w Toruniu
Najwybitniejszy poeta języka jidysz w Wilnie, przeżył Holokaust zesłany na Syberię (1908-1984)
fot. Mocna Kultura

Szaleństwo kolorów i rozmach ruchów pędzla. Aż trudno uwierzyć, że ludzie z portretów przeżyli tak niewiarygodnie wielką tragedię. Chociaż… wystarczy spojrzeć im w oczy. 

“Ich oczy patrzą na nas, a nasze na nich”, to chyba najlepsze zdanie jakie można powiedzieć o wystawie Rafaela Chwolesa “Portrety wileńskie z lat 1940-1958”. 

Nie znacie go? Spokojnie, bez wstydu, ja też nie znałem, dopóki nie poszedłem do Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu. Wy też możecie nadrobić braki w wiedzy, macie czas do 28 kwietnia 2020.


poniedziałek, 9 września 2019

Najsłynniejszy Proces w historii… sztuki, czyli James Whistler vs John Ruskin.

Proces Whistler kontra Ruskin

W 1878 roku w Londynie odbył się proces, który - jak sie okazało potem - był jednym z najważniejszych wydarzeń w… historii sztuki. Dzięki werdyktowi sądu, wiele dekad później, Andy Warhol, Damien Hirst i Jeff Koons mogli stać się sławni. Do sądowej walki stanęli - kontrowersyjny malarz James Abbot McNeil Whistler i “papież” ówczesnych krytyków sztuki - John Ruskin. I jak się to skończyło?

Poszło o obraz Whistlera “Nokturn w czerni i złocie - spadająca raca”. Ruskin zmiażdżył go w swojej recenzji, no i skończyło się w sądzie. Gdyby panowie wiedzieli, że ta banalna w zasadzie sprzeczka, zmieni na zawsze ich życie, pewnie by odpuścili. No Ruskin to na pewno, a dlaczego - dowiecie się kawałek dalej.

sobota, 7 września 2019

Niewiarygodna historia “Babci Mojżesz”. Od farmy z kurczakami po Oscara.

Grandma Moses przy swoim obrazie, lata 50. XX wieku

“Babcia Mojżesz, urodziła dziesięcioro dzieci i żyła na biednej farmie ze sprzedaży kartofli i kurczaków. I malowała. Gdy miała 80 lat nowojorski kolekcjoner i marszand odkrył jej obrazy. Kiedy umierała w wieku 101 lat, była amerykańską celebrytką i światową gwiazdą. Jej zdjęcia zdobiły okładki magazynów “Time” i “Life”, a Nelson Rockefeller gubernator stanu Nowy Jork ogłosił ją “dobrem narodowym” USA. No i film o niej zdobył nominacje do Oscara. Poznajcie pierwszą, amerykańską malarkę-prymitywistkę Annę Mary Robertson - “Babcię Mojżesz”

sobota, 6 lipca 2019

Niewidomy malarz opętany przez Demona. Mistrz rosyjskiego symbolizmu, Michaił Wrubel.

Michaił Wrubel "Demon" ("Zdusz"), 1902
"Wielki malarz, który zmarł jako niewidomy". Dziś byłaby to "sensacyjka" dla kolorowych magazynów i "Pudelka". A przecież to jedna z najmniej ważnych informacji o Michaile Wrublu, za którego śmiercią - zdaniem wielu Rosjan - stał sam Szatan. To Bóg miał ukarać Michaiła za używanie mrocznej, szatańskiej symboliki na swoich obrazach. Ukarał?

niedziela, 10 marca 2019

Art-Kalendarz #MK, 10 marca. Bhupen Khakhar, czyli indyjski malarz w książce Salmana Rushdie'go

 
Bhupen Khakhar w "wariacji "na temat indyjskiego stroju i muzyki. Lata 70. XX wieku

Artystów z Indii dość rzadko goszczę na Mocnej Kulturze. Trzeba to nadrobić, bo dziś urodziny obchodzi "pierwszy, indyjski twórca Pop", który wywołał - pozaartystyczny - wstrząs w Indiach, oficjalnie ujawniając swoje preferencje seksualne. 

czwartek, 7 marca 2019

Art-Kalendarz #MK: 7 marca: Piet Mondrian, malarz, który zainspirował Yvesa Saint-Laurenta i firmę Nike.

portret Pieta Mondriana autorstwa Skilley'a

Może nie wiecie czyje to dzieło, ale w setkach miejsc, na talerzach, kubkach, zeszytach, ścianach mijacie motywy z obrazów dzisiejszego solenizanta. Yves Saint Laurent stworzył kolekcję mody inspirowaną jego obrazami, istnieje język programowania nazwany jego imieniem, a firma Nike wypuściła buty z wzorami z jego dzieł.

sobota, 7 stycznia 2017

5 stycznia: Nicolas de Staël - zapomniany, sławny, samobójca

Nicolas de Staël - Pejzaż , 1953
Niesłusznie zapomniany, a przynajmniej - pomijany w wyliczankach typu "największym artystą był...". A przecież do inspiracji jego obrazami przyznawał się nawet wielki reżyser Jean-Luc Godard. Tak, de Stael był jednym z najbardziej wpływowych artystów II połowy XX wieku, mimo, że żył tak krótko...

Był Rosjaninem z rosyjsko - niemieckiej rodziny arystokratycznej, wychowującym się w Polsce i

piątek, 4 listopada 2016

4 listopada: Holenderski fan Caravaggia - Gerrit van Honthorst

Gerard van Honthorst - The procuress, 1625


Holenderski mistrz światła i mroku, nie darmo nazywany "Gherardo della Notte" ("Gerard Mistrz Nocy" w bardzo wolnym tłumaczeniu). Celebryta, brylujący na dworach królewskich, a jednocześnie sprawny biznesmen. Voila, oto Gerrit van Honthorst!

sobota, 27 sierpnia 2016

Man Ray - czyli nagie plecy a'la skrzypce (Art-Kalendarz Mocnej Kultury: 27 sierpnia)


Co tu dużo mówić, faktycznie był to artysta trudny do ogarnięcia. Dadaista i surrealista (już to zestawienie zapowiada gruby melanż artystyczny), fotografik, malarz, poeta, rzeźbiarz i filmowiec w jednym. Pakowanie go do szufladek ma zresztą podobny sens jak zamiatanie podłogi siekierą. Na

poniedziałek, 2 maja 2016

poniedziałek, 28 grudnia 2015

26 grudnia: Jan Szymonszoon Pynas. Troszeńkę nauczyciel Rembrandta

Jan Symonszoon Pynas- Aaron nad Nilem XVII
Sprawa jest niejasna. Nie wiemy na 100% czy się urodził tego dnia, ani w jakim roku konkretnie zmarł. Taka karma. Ale warto o nim opowiedzieć.

Kim był? Ważnym głosicielem słonecznego, włoskiego renesansu, w chłodnej Holandii. Przedstawicielem nurtu głosicieli włoskiej sztuki w Niderlandach. Nie malował odkrywczo, ale miał

niedziela, 14 czerwca 2015

Art-Kalendarz 14 czerwca: o jednym takim ci się z bratem nie rozstawał - Gerrit Adriaenszoon Berckheyde

14 czerwca.

Jak większość malarzy "Złotego Wieku" holenderskiej sztuki, czyli XVII stulecia, był twórcą wyspecjalizowanym w jednym, charakterystycznym gatunku. Malował tzw. "townscape's" czyli portrety miast i budowli największych metropolii Zjednoczonych Prowincji - Haarlemu, Hagi i Amsterdamu. Rzemiosło poznawał dzięki starszemu bratu - Jobowi (a także dzięki wielkiemu Fransowi Halsowi). Właściwie całe życie bracia byli nierozłączni. Razem ruszyli w podróż po Niemczech, razem tworzyli dla elektora Palatynatu Karola Ludwika, razem wrócili do rodzinnego Haarlemu, gdzie obydwaj zostali przyjęci do "związku zawodowego" malarzy - Gildii Św. Łukasza. Nie będzie wiec zaskoczeniem, że razem kupili dom, który podzielili na pół i każdy, w swojej połówce, miał osobną pracownię. Niektórzy historycy sztuki idą dalej, uważają, że Job na prośbę brata, malował figurki wypełniające wnętrza kościołów. Dobrze że nie mieli wspólnej żony...
Uwielbiał malować widoki otwartych placów i otaczających je monumentalnych budowli, co różniło go pod innych specjalistów w dziedzinie "townscapes".

317 lat temu zmarł (1698) Gerrit Adriaenszoon Berckheyde (ur 6 czerwca 1638)

Jego brat to Job Adriaenszoon Berckheyde 


Gerrit Adriaensz Berckheyde - Amsterdam, the Nieuwezijds near the Bloemmarkt 1670

Gerrit Adriaensz Berckheyde - Amsterdam, the Nieuwezijds near the Bloemmarkt 1670m scetch

Gerrit Adriaensz Berckheyde - Dam Square, Amsterdam

Gerrit Adriaensz Berckheyde - Der Große Markt mit St. Bavo in Haarlem, 1683

Gerrit Adriaensz Berckheyde - Groote Market in Haarlem, 1673

Gerrit Adriaensz Berckheyde - The ‘Golden Bend’ in the Herengracht, Amsterdam

Gerrit Adriaensz Berckheyde - The Exterior Of The Church Of Saint Bavo In Harlem 1666

Gerrit Adriaensz Berckheyde - The Market Square at Haarlem with the St Bavo 1696

Gerrit Adriaensz Berckheyde - The ‘Golden Bend’ in the Herengracht, Amsterdam

Gerrit Adriaensz Berckheyde - VIEW OF THE GROTE KERK IN HAARLEM
Gerrit Adriaensz Berckheyde - A peasant carrying a bundle of twigs

czwartek, 28 maja 2015

Art-Kalendarz 28 maja: mistrz "złego smaku" - Kees van Dongen

28 maja dziś.

"Malarstwo jest najpiękniejszą formą kłamstwa" mawiał. Portretował i króla Belgii i Brigitte Bardot. Był wielkim przedstawicielem fowizmu.
Ten Holender, który został francuskim malarzem, był też współpracownikiem słynnej grupy niemieckich ekspresjonistów Die Brücke. Emanujący z jego portretów erotyzm nadawał jego dziełom, charakterystyczny "zły smak", tak uwielbiany przez jego klientów, pardon - klientki.
Zaczynał od nauki rysunku... technicznego w Akademii Sztuk Pięknych w holenderskim Rotterdamie. Potem pracował w tym największym porcie Europy jako dziennikarz lokalnej gazety. Ilustrował rysunkami życie dzielnicy czerwonych latarni na przemian z koronacją królowej Wilhelminy. Niezły rozrzut. W młodości pozostawał pod wielkim wpływem... Rembrandta, ale potem jego kolorystyka ożywała z roku na rok, by wejść w stan fowistycznego szaleństwa, gdy stał się częścią paryskiej awangardy. Był rozchwytywany. Malował portrety paryskich aktorów i ludzi sceny, zrobił karierę jako portrecista kosmopolitycznych salonów. Na jego obrazach znaleźli się Sacha Guitry, królem Belgii Leopold III i Maurice Chevalier. No i w 1959 Brigitte Bardot.

47 lat temu zmarł (1968) Cornelis Theodorus Maria Kees van Dongen, (ur. 26 stycznia 1877)

Art-Kalendarz Mocnej Kultury to codzienna dawka sztuki dla każdego. Nie piszemy rozbudowanych biogramów, bo takie znajdziecie na dziesiątkach stron. Dajemy Wam tylko esencję osobowości twórcy. Jeżeli Was zaciekawimy, pewnie poszukacie więcej  :)


Kee van Dongen Brigitte Bardot 1959

Kee van Dongen Femme-avec-cigarette-1908

Kees van Dongen selfportrait

Kees van Dongen Woman in a Black Hat

Kees van Dongen, 1920, Le Sphinx

Kees van Dongen, The Corn Poppy , 1919

Kees van Dongen. Anita Payen 1907

KEES-VAN-DONGEN-ET-BRIGITTE-BARDOT-1959

środa, 27 maja 2015

Art-Kalendarz 24 maja: zbił fortunę malując konie - Philips Wouwerman

24 maja.

Najwybitniejszy ze słynnego rodu malarzy z holenderskiego Haarlemu. Zgodnie z tradycją XVII-wiecznych artystów pędzla z Holandii, przyjął ścisłą specjalizację i zajmował się scenami w których występowały koniec. Czyli jakimi? No na przykład portretami kawalerzystów, scenami z polowań na koniach, obrazami batalistycznymi etc.. Holendrzy uwielbiali jego prace, dlatego szybko stał się bogaty i szanowany jako mistrz gatunku.
Jego obrazy były wielokrotnie kopiowane, a jego styl imitowany, dlatego dzisiaj bywa trudnością ustalenie co namalował on, a co jego naśladowcy. Naśladowali go wiernie nawet dwa młodsi bracia - Jan i Pieter! Jak mówią krytycy sztuki, nasz artysta wyróżniał się eleganckim rysunkiem, czystością kompozycji, delikatną kolorystyką i oddaniem wizerunku zwierząt z wielki realizmem. Co ciekawe nasz bohater dorabiał jako... agent nieruchomości w rodzinnym Haarlemie. To były czasy!

Jako że nie wiemy kiedy się urodził, dzisiaj obchodzimy pierwszą, znaną datę jego życia - chrzest. Dokładniej 396 rocznicę chrztu (1619) Philipsa Wouwermana (zm. 23 maja 1668).

Art-Kalendarz Mocnej Kultury to codzienna dawka sztuki dla każdego. Nie piszemy rozbudowanych biogramów, bo takie znajdziecie na dziesiątkach stron. Dajemy Wam tylko esencję osobowości twórcy. Jeżeli Was zaciekawimy, pewnie poszukacie więcej  :)

Philips Wouwerman- A Camp Scene ca 1650

Philips Wouwerman- A Winter Landscape with Horse­Drawn Sleds ca 1650

Philips Wouwerman- By the Riverside 1650

Philips Wouwerman- De_schimmel_Rijksmuseum_1646

Philips Wouwerman- Shoeing a Horse 1650

Philips_wouwerman_zelfportret-red-chalk

wtorek, 26 maja 2015

Art-Kalendarz 23 maja: malarz - trzygłowy potwór - Louis Le Nain

Witamy 23 maja!

Nasz dzisiejszy artysta jest jak trzygłowy smok. Współpracował bowiem z dwójką swoich braci (starszym i młodszym) tak blisko, że generalnie mawia się o "Braciach Le Nain", na tyle trudno rozróżnić ich style. Wszyscy trzej urodzili się w słynącym z pięknej katedry Laon, wszyscy trzej osiedlili się w Paryżu około 1630 roku, gdzie założyli warsztat malarski. Wspólny. Żaden z nich nigdy się nie ożenił. Swoje obrazy malowali czasami... razem. Każdy z braci po kawałku. Do tego sygnowali je po prostu "Le Nain", co raczej nie ułatwia przypisania obrazu któremuś z nich. Historycy sztuki rozróżnianie twórczości braci nazywają nawet "Le Nain Problem".
Ich solidarność trwała do śmierci. Louis i Antoine umarli prawie tego samego dnia i roku, z powodu zarazy.
Louis wskazywany jest jako autor przedstawień scen chłopskich, z charakterystycznymi, szerokimi, ogorzałymi twarzami, zanurzonych w melancholijnej atmosferze. Bracia malowali głownie sceny z życia chłopów, jakże inne od rubasznych scenek Flamandów i Holendrów. To raczej monumentalne portrety wieloosobowe, skupione na wewnętrznym pięknie postaci. Tworzyli także wielkie mitologiczne i alegoryczne kompozycje na ołtarze kościelne. Niestety, wiele z nich zniszczono podczas Rewolucji Francuskiej. Do dzisiaj pozostają jednymi z najbardziej tajemniczych artystów europejskiego baroku.

367 rocznica śmierci (1648) Louisa Le Nain (ur. w 1593 lub 1603 roku.

Jego bracia to Antoine Le Nain [1588 – 25 May 1648] i Mathieu Le Nain “le Chevalier” [1607 – 20 kwietnia 1677].

Art-Kalendarz Mocnej Kultury to codzienna dawka sztuki dla każdego. Nie piszemy rozbudowanych biogramów, bo takie znajdziecie na dziesiątkach stron. Dajemy Wam tylko esencję osobowości twórcy. Jeżeli Was zaciekawimy, pewnie poszukacie więcej  :)


Le Nain - Venus at the Forge of Vulcan 1641

Le Nain, Mathieu - Allégorie de la Victoire - c.1635

Le_Nain_Bauernmahlzeit 1642

Louis Le Nain- Happy Family- 1642

Louis_Le_Nain_Milkmaids's Family 1640

Louis_Le_Nain_Schmied in seiner Werkstatt ca. 1625


sobota, 23 maja 2015

Art-Kalendarz 22 maja: rysował fusami od kawy - Victor Hugo!

22 maja.

Rzadka rzadkość, ale tym razem pokażemy artystyczną twarz wielkiego pisarza. Dokładniej, jego wizerunek jako autora blisko 4000 rysunków i grafik.

22 maja obchodzimy 130 rocznicę śmierci (1885) Victora Hugo (ur. 26 lutego 1802).

Tytan romantyzmu w literaturze, znany z epokowych dzieł "Nędznicy" i "Dzwonnik z Notre-Dame", był też autorem tysięcy stron opowieści, nowel, tekstów krytycznych i politycznych, esejów dotyczących spraw społecznych oraz filozofii. Jego rysunkowa twórczość jest niemalże nieznana. Szkice wykonywał tą samą techniką - piórem z czarnym lub ciemnobrązowym tuszem. Czasami z "błyskami" białej kredy. Powstały one w latach 1850-tych i 1860-tych. Drugim torem szły pejzaże, które nazwać należy co najmniej niepokojącymi. Mroczne zamki, lochy, drzewa poszarpane wiatrem... Wszystko to w dosyć ponurych kolorach. Romantyzm pełną gęba! Można powiedzieć, że Hugo stosował w swoich pracach techniki proto-surrealistyczne i proto-ekspresjonistyczne! Eksperymentował z rozlewaniem plam tuszu, techniką "grattage" (!), rozmazywaniem rysunku palcami, a nawet... rzucając w prace sadzę lub fusy po kawie by uzyskać wymagany efekt. Wyprzedzał więc epokę o kilkadziesiąt lat. Więcej, fachowcy twierdzą, że niektóre rysunki zapewne wykonał... lewa ręką, nie patrząc na papier. Wydaje się, że sztuka rysunku dawała wenę jego słowom, a miłość do słowa dawała siłę rysunkowi. Może dlatego wprowadzał do niektórych prac słowa - technikę jaką zastosują dopiero twórcy I połowy XX wieku. Spuściznę rysunkową ukrył przed światem. Prac nie pokazywał nikomu poza bliski, nieliczne sprzedał, prawie wszystkie ukryte są dziś w magazynach Bibliotheque Nationale w Paryżu.

Art-Kalendarz Mocnej Kultury to codzienna dawka sztuki dla każdego. Nie piszemy rozbudowanych biogramów, bo takie znajdziecie na dziesiątkach stron. Dajemy Wam tylko esencję osobowości twórcy. Jeżeli Was zaciekawimy, pewnie poszukacie więcej  :)

Victor Hugo - A Castle In A Fantastic Landscape

Victor Hugo - Ink tache slightly reworked on folded paper 1856

Victor Hugo - Landscape with Two Ruined Castles, 1847

Victor Hugo - Octopus with the initials V. H. 1866

Victor Hugo - Planete 1854

Victor Hugo

Victor Hugo - les deux chautees

Victor Hugo.Projet de frontispice